Psychodeliczny tabor miedzygalaktycznego cyrku o nazwie illusion of Sense przemierza połacie dzikich stepów sztuki i kultury. Wszelkie próby odnalezienia dyrekcji skazane są na niepowodzenie. Pierwszym wagonem powożą oszalały poeta i obłąkany malarz, którzy na oślep chłoszczą cienie czegoś, co kiedyś zostało by nazwane końmi. Jednak nie zważajmy na to. W kolejnych wozach jest już kolorowo i wielosmakowo. Wszechobecna muzyka łączy się z rykami zwierząt. Lwy miotają sie w klatkach, małpy nieporadnie próbują naśladować ludzi, żyrafy wyglądają za okna, dzikie koty, kotki, psy i pieski, krokodyle, węże i kanarki. W każdym wozie coś nowego, ciekawego, godnego odkrycia. W ostatnim - stłoczeni iosowicze. Wymieniaja poglady, opinie, myśli, słowa. Grają w karty i raczą się podejrzanymi trunkami. Czyli wszystko w porządku, nieprawdaż?





