|
|
|
|
moda na antykonsumpcjonizm* - k(r)et |
| teka - 2005-03-23 | *druga wersja - tekst lekko poprawiony, m.in. ca?kowicie zmieniony koniec, wi?c ponownie go umieszczam na stronie, za co przepraszam, powinnienem by? wrzuci? finalnš wersj? felietonu, to si? ju? nie powtórzy! :)
komentarze do poprzedniej wersji tekstu:
Franz Chlor - 2005-03-01
Ciekawy felieton. Poza ostatnim akapitem... Wszystko idzie pi?knie, rozwija si? i.... ten ostatni akapit jest jak przyznanie sie do winy "nie mam ju? pomys?u". Tre?? - to co si? dzieje ostatnio w polityce, zyciu codziennym Polaków, sztuce czu pseudosztuce, modach, srodach, krowach i innych ,powoduje, ?e szukamy jakiego? kšcika, w którym b?dzie mo?na si? schowa?. Jest g?sto i nie mo?na uciec przed Ojcem Telewizorem i Matkš Lodówkš, jeszcze jest sšsiad z listy IPN i brat ?wiczšcy latami do Idola....dzi?ki wysiadam
Piotrek Dziki - 2005-03-01
ja uwa?am, ze podzia? jest nieco inny-sztuka (ksiš?ka, muzyka, film, i.t.p.) mo?e by? promowana lub nie promowana. sprawa "podzienia i niezale?no?ci to tylko z?udzenie bo w?a?ciwie wszystko (prócz tworów stworzonych specjalnie n.p. boys bandy:) ) jest na poczštku w podziemiu a z czasem przy nutce szcz??cia lub pewnych umiej?tno?ci w wypromowaniu si? staje si? rzeczš oficjalnš, znanš. w?a?nie taki hip-hop, który niby to by? w podziemiu, po czasie sta? si? bardziej popularny ni? J. Lopez. normalna kolej rzeczy, jednym si? udaje innym nie. kino niezale?ne to taka sama sytuacja, jest wiele filmów, cho?by z wpomnianego dwójkowego cyklu, które sta?y si? znane. i tak to jest ze wszystkim. generalnie mo?na mówi?, ze co? jest mniej lub bardziej popularne bo nawet zespó? mojego kumpla, cho? nie popularny w Polsce, znany jest ca?ej okolicy. to ma?o oczywi?cie ale czy to znaczy, ze to zespó? podziemia, niezale?ny? niestety trudno w paru s?owach mój tok my?lenia a tym bardziej go uzasadni?
Piotrek Dziki - 2005-03-01
i jeszcze jedno. konsumpcyjno?c i antykonsumpcyjno?? to kolejna fikcja, fajnie brzmi i tyle:) ogólnie wszystko co niemodne staje si? modne bo wyznawców tej "niemodno?ci" przybywa i staje si? to rzeczš powszedniš. antykonsumpcyjno?c stanie lub ju? si? sta?a takim samym chlebem powszednim i popularnym jak konsumpcyjno??. Teka-ciekawy tekst napisa?e?.
|
|
| Franz Chlor - 2005-03-23 | | "zatem przedrostek anty- powinien automatycznie ?przyrosnš?? te? do s?owa moda. " to nie nie jest tak do konca, ze anty zrasta sie z 2 cz?onem. "moda na antyfaszyzm" nie polšczy si? z antymoda. Owszem,aktualnie modnym jest konsumenckie zycie, ale mozna dopuscic kontr? dla tego zjawiska przez antykonsumpcje i zwiazana z tym modš. Nie czepiam si?, ale dla mnie nie ma tu logicznego zestawienia i taki automatyzm raczej nie wchodzi w gre....chyba ze czego nie zrozumialem :) |
|
| gabioszka - 2005-03-23 | | ja to tylko o te "pazurki" sie w?ciekam. pozdrowienia teku? |
|
| Alosza - 2005-03-24 | | W hipermarketach chcš budowa? "mini ko?cio?y", w listopadzie ba! nawet w pa?dzierniku mo?na przebra? si? ?mia?o za ?w. Miko?aja i absolutnie nie zdziwimy tym nikogo, bo w ko?cu czas ju? na "?wištecznš konsumpcj?". W niedziel? pijemy kaw? na pierwszym, ubieramy si? na drugim pi?trze a wcze?niej bez trudu parkujemy samochód na ogromnym parkingu miejscowego centrum handlowego. W ko?cu wykorzystujemy (bšd? nie) z wygód, które dajš nam nasze czasy, skrz?tnie przecie? rozbudowane. No i ludzie: albo zlewajš si? z pi?knie wylansowanym t?umem, ale szukajš w?asnej oryginalno?ci. Ta z kolei staje si? trendi, ale czy w naszych czasach nie stajemy si? oryginalni masowo?
Teka bardzo ciekawy felieton:)
|
|
| A - 2005-03-24 | | Mia?o by? *korzystany (nie wykorzystujemy);) |
|
| Kamil - 2009-06-21 | | A ja popieram antykonsumpcyjny tryb ?ycia. To dopiero jest luksus-zarabia? du?o i nie brac udzia?u w licytacji kto ma dro?szy samochód, mie? nawet dobre auto ale je?dzi? do pracy rowerem. Omija? multipleksy gdzie przekracza sie dozwolona ilo?? decybeli by przyglucha od discmanow m?odzie? mog?a co? jeszcze us?ysze? i wybiera? stylowe kina studyjne, gdzie zamiast popcornu mo?na zabra? sobie torebk? truskawek. Korzysta? z linuksa, je?eli komputer s?u?y tylko do prac biurowych i internetu. Nauczy? sie w 3 miesišce esperanta i je?dzi? po ca?ym ?wiecie mieszkajšc za darmo u esperantystow, poznawa? kraje od kuchni, a nie z wycieczka i programem i noclegami w luksusowych hotelach, w których wszyscy sš podobni i trudno spotka? kogo? ciekawego. Przyk?adów du?o. Ja osobi?cie jestem bardzo szcz??liwy. Sš spo?ecze?stwa w których im kto? jest bogatszy tym bardziej niepozornie wyglšda. ?ycz? wszystkim by wyzwolili sie z potrzeby pokazywania ze ma sie pienišdze i przestali je wydawa? na rzeczy niepotrzebne. |
|
|
|