|
|
|
| Wiklinowy - 2010-03-05 | | Ca?o?? prezentuje si?, moim zdaniem, bardzo smacznie. Dlaczego w?a?nie Ewa Maria Weronika? Weronika zostaje pó?niej wyt?umaczona, ale czuj?, ?e dwa pierwsze imiona to ju? kontekst biograficzny autorki :) Pierwsze trzy wersy wg mnie troch? nie wpasowane w ca?o??, ale pozosta?a cz??? utworu ma swoje miejsce. ?S?abo?? sta?a si? upokarzajšca? ? bardzo dobry fragment. Aluzja do Weroniki i Jezusa przepyszna i bezsprzecznie stanowi o warto?ci tego tekstu. Koncept tekstu, ujawniajšcy si? w ko?cówce po?wi?conej m??czyznom, zas?uguje na brawa. Od dobrze skomponowanej ca?o?ci odstaje mi troch? w?a?nie ten poczštek ? otwarte rany sš bardzo abstrakcyjne i nic nie t?umaczy ich obecno?ci. Rozumiemy cierpienia Jezusa-m??czyzny, on idzie swojš drogš i tylko Weronika-kobieta potrafi mu pomóc, co te? wiele jš kosztuje. Ale skšd te otwierajšce tekst? Po co zaraz wk?ada? w nie palce? Koniecznie musz? si? przyczepi? do interpunkcji ? bo raz jest, raz jej nie ma, a to wg mnie powa?ny b?šd. Pozdrowienia! |
|
| abigail - 2010-03-06 | | bardzo dzi?kuj? za powa?ny komentarz. ewa i maria to synonimu kobiecosci - ewa wiadmo, pierwsza kobieta, a maria - maryja - matka... chcialam jeszcze marte do tytulu dodac, ale co za duzo...
przemysle ten poczatek.
nie wiem, o co chodzi z interpunkcja. wydaje mi sie, ze jest konsekwentna - tam gdzie ma byc, poza koncami wersow..., na koncach wersow nie stawiam przecinkow i kropek... czy o ten brak ich chodzi, czy generalnie cos z tymi przecinkami? |
|
| abigail - 2010-03-06 | | usunelam przecinki |
|
|
|