|
|
|
| pantum z kawą - 2004-02-01 - Fantasmagoria | Gryzę ziarna kawy doprawianej drwiną
Popijając wrzącym strumieniem myśli.
Nie muszę nawet mieszać,
Zamieszanie zawsze robi się samo.
Popijam wrzącym strumieniem myśli
Topiąc wspomnienia z wakacji.
Zamieszanie zawsze robi się samo
I tylko z rzadka łowiłeś jakąś rybę.
Topiąc wspomnienia z wakacji
Zawieszałeś je na stalowych haczykach
I tylko z rzadka łowiłeś jakąś rybę.
Bo one mają inne gusta niż my.
Zawieszałeś je na stalowych haczykach
Przypalając na drążku nad ogniskiem,
Bo one mają inne gusta niż my,
Trzeszczą złośliwie i gorzko.
Przypalając na drążku nad ogniskiem
Gryzę ziarna kawy doprawianej drwiną,
Trzeszczą złośliwie i gorzko.
Nie muszę nawet mieszać
| |
|
|
|
|