|
|
|
| noc marcowa - 2004-03-23 - sheeyot | demony usypiają snem kamiennym
niech się już nie budzą...
niech śpią.....
nadchodzi noc niezapomniana
senne doznania
na łące ciepłej wibrującej
w południe lata
gdzieś tam
na krańcach wolności
pulsującej
feerią czegoś
kiełkującego
które zakwitnie w odpowiednim momencie
zdala od zgiełku błyskawic rzeczywistości
niech deszcz pada
ciepły wiosenny
niech się ziści rewolucja
błyskawic głębokości wnętrza...
niechaj ustami obejmę Twoje
niech ręce wędrują
niechaj opuszkami pieszczę.....
zamieńmy się w dwa motyle
lećmy ku Słońcu
w okamgnieniu trzepot
skrzydeł muskających rzęsy...
znam drogę mleczną na pamięć
poprowadzę Cię za rękę
ku gwiazdom nie znającym
szarości codzienności...
niechaj się ziści insurekcja
rajdów w głąb wizji
świata wolnego
lećmy... lećmy... lećmy...
| |
|
|
|
|