|
|
|
| Shit - 2002-12-28 - gish | Ja.
Jestem tym co mówię i robię. Ponadto jestem górą mięsa, skóry, kości i materiałów syntetycznych. Syntetyczne sztuczne tworzywa w zębach, syntetyczna powłoka na oczach, syntetyczne proteiny we włosach. Jestem sztuczny. Jestem człowiekiem, istotą humanoidalną poruszającą się w pozycji pionowej, wyprostowanej.
Znam ludzi którzy wolą sie nie poruszać. Czy to zakłóca ich człowieczeństwo? Czy stoi na drodze do czegokolwiek? Stworzenia kanapowe karmiące się gównem z ekranu i gównem z torebki, gównem z puszki i gównem opakowanym w papier. Tłuste palce sięgają w stronę pilota - ułatwienia wyboru dla niepełnosprawnych. Dla leniwych, grubych.
Człowieczeństwo? Jedno wielkie zatracające się gówno. Wiecie co ? Matematycy mają taką teorię o spiralnych schematach które powtarzają się tak często w przyrodzie. Kiedy już zniszczymy człowieczeństwo to całe to gówno spłynie po idealnej spirali w głąb ogromnego kosmicznego kibla. Do miejsca na odpadki do którego pasujemy.
Wyewoluowaliśmy a są ludzie którzy wciąż wierzą że świat ma 12 000 lat bo tak im mówi biblia. Ja wciąż wierzę że to ślepi idioci bo tak mi mówi mój umysł. Komu mam ufać?
Panom apostołom czy sobie samemu ? Chyba wybiorę siebię, tamci już wystarczająco nakłamali by im teraz zaufać. Są ludzie którzy nic sobie nie dadzą wytłumaczyć, czekają tylko na apokalipse przed ekranem. Na tym ekranie przewijają się serie obrazów niepotrzebnych ale zajmujących czas. Wieszają sobie na szyi bestialsko zamordowanego człowieka jako symbol dobroci i wspaniałomyślności. Pięknie. Rzeczywiście brutalne morderstwo przy użyciu gwoździ i deski jest takie dobre i piękne. Oddał życie za nas, to cudownie. Ja bym nie oddał życia za świat, nie jestem aż taki głupi żeby oddać życie za coś tak głupiego, prostego,żałosnego. W sumie świat prędzej czy później obsrał by mnie z góry. Za nasze grzechy ? Teraz po 2000 lat od tamtego domniemanego wydarzenia musieliby go wykastrować, nabić na pal, obciąć wszystkie członki a potem resztki dopiero ponabijać gwoździami na deskę zawieszoną do góry nogami. Ale to by chyba nie wystarczyło żeby odkupić nasze obecne grzechy.
Ludzie którzy nie wierzą w nic są jeszcze ciekawsi. Nie chcą się nad niczym zastanowić i najczęściej z lenistwa wybierają łatwiejszą drogę. Nie neguje tego bo to naturalne dla rodzaju ludzkiego, sam często tak robię. Nie wszyscy sa od myślenia prawda? Niektórzy są od tego żeby zużywać tlen...
Inteligentni ludzie pytający mnie co czytam. Odpowiadam - książkę. Pada kolejne pytanie : Lekture ? Odpowiadam nie podnosząc oczu : - nie, czytam esej o filozofi dla własnej przyjemności. Odpowiada mi cisza i ukradkowe spojrzenia. Szepty o dziwności tego co robię. Jak można czytać jeśli nie trzeba. Nie lepiej pójść na piwo albo obejrzeć coś w telewizji? Poczytać kolorową gazetkę ? Poplotkować ? A fakt jestem facetem. Też mi rozgraniczenie. Powinienem dopasować się do stereotypu i modnie sie ubrać, szpanować komórką i samochodem. Jechać właśnie na siłownie. Uczucia? To domena kobiet. Powiedz mi koleżanko co Ty wiesz o uczuciach ? - pytam.
- No jak sie kogoś kocha to sa uczucia a jak sie znudzi bo jego samochod jest juz niemodny albo poznam kogos bogatszego to nie ma uczuc.
Inna odpowiada :
- Uczucia są jak się komus podobam, wtedy mnie podrywa i czuję sie lepiej. Można się czasem zakochać, w końcu fajnie pokazać się w towarzystwie z kimś na poziomie.
Ich oczy otwierają się ze zdziwieniem kiedy wymiotuję na ich nowe, drogie buty na wysokim obcasie. Patrzę im w oczy z obrzydzeniem, ledwo przebijam się przez brzydki makijaż. To mają być ludzie?
Pierdolone kokony wszędzie dookoła. Mam się bać tego powiedzieć? I tak nikt mnie nie słucha. Po co się nad tym zastanawiać? Takie jest życie i ku temu zmierzało od dawna.
Rzygać mi się chcę na tę całą kupę gówna zwaną ludzkość. Ale moje wymioty tylko by poprawiły jej wygląd. Dodały koloru do tej brunatnej przelewającej się masy półmózgów bez celu i pomysłu na cokolwiek.
Nie! Nie będę się starał pasować do tego schematu. To co działo sie w ameryce powoli zalewa i nas. Jesteśmy w trakcie pochwały głupoty i powierzchowności. Jestem jednostką która to widzi i nie boi się powiedzieć. Jak się bulwersujesz czytając to to znaczy że ... umiesz czytać, nie sądze by mój tekst był lekturą więc robisz to dla własnej przyjemności. Albo dlatego że chcesz się pobulwersować. Nie lepiej pójść na piwo? Nie lepiej obejrzeć ciekawy program? Łatwo się ocenia ludzi, po zwykłych podstawach. Wychodzę z założenia że każdy kogo nie znam jest idiotą, tylko dlatego że większość społeczeństwa nimi jest. Potem taka osoba albo utwierdza mnie w przekonaniu albo rośnie w moich oczach. Nie chodzi o to że jest lepsza czy gorsza ode mnie. Niektóre osoby uważam za naprawdę wspaniałych ludzi i dobrze się czuje w ich towarzystwie. Są nawet lepsi ode mnie. Potrafię to powiedzieć, nie zjadłem wszystkich rozumów. Widzę po prostu gówno dookoła. Rośnie nam coraz więcej skarbów, małe dzieci pojawiają się z coraz większym nasileniem. Żeby zostać kolejnymi partiami robotników, złodziei, pijaków i meneli. Mamusie które nie potrafią trzymać nóg razem potem żałują że nie mogą dziecku podać imienia tatusia. Ale tatuś był fajny, miał taki fajny samochód, niewiele pamiętam poza tylnym siedzeniem.
Tatuś też jest debilem. Już nawet nie pamięta ile ich przeleciał, sport-fuck. Żyję by się bawić. Może to i dobra filozofia, ale jaka pusta. Inni żyją by zostać kimś, jak rzadko im się to udaje bez żadnych aspiracji i ambicji ponadto ?
Człowiek bez talentu może zajść wysoko. Wystarczy że będzie wyrażał swoją sztukę w taki sposób by do kogoś dotarła. Wystarczy że będzie mądrzejszy od tłumu by tłum zaczął go wielbić. Wystarczy że będzie robił rzeczy na które inni się nie porwa. I wtedy będzie uwielbianym idolem. Ale to wszystko jest w dzisiejszych czasach coraz łatwiejsze. Nie trzeba wiele by być mądrzejszym od tłumu. Ale trzeba coraz więcej by kogokolwiek obeszło to co robimy.
Widzę dookoła siebie ludzi którzy potrafią opisywać świat. Fakt, skupiają się głównie na uczuciach, smutku, samotności ale czy nasze życie nie jest złożone i z tych uczuc?
Nie udawajmy że tego nie ma. Są też ludzie dostrzegający ten cały brud tak jak ja. Nie narzucamy nikomu swojej woli bo większośc osób i tak nas nie zrozumie. Nawet nie zacznie czytać. Niech chowają się, ich instynkt mówi im dobrze, niech wejdą w swoją paczkę chipsow i patrzą przez wydarty otwór w telewizor jak w oko ich nowego boga.
Świecące oko w ciemności na obitej skórą kanapie. Ale są ludzie - co prawda w mniejszości - których wrażliwość i wewnętrzne piękno nie pozwala im siedzieć bezczynnie i poddawać się. Nie chowają się w klatce rutyny, łamią kraty, wyginają pręty i z krzykiem wydostają się na zewnątrz by zalać świat wnętrzem swojej duszy. Dziękuję wam za to że jesteście...
Gdyby ustawić wszystkich idiotów w naszym kraju jeden obok drugiego to odległość od pierwszego do ostatniego byłaby taka jak z polski do Nowego Jorku...
| |
|
|
|
|