|
|
|
| kankan w rytmie walca - 2004-10-01 - abigail |
KANKAN W RYTMIE WALCA
(wiersz w czterech odsłonach)
KANKAN W RYTMIE WALCA
odsłona 1
W te miejsca
wracam karty na stole
rozkładam
te pary
ciągłe roszady
te wróżby
wciąż niespełnione
nie wierzę
cud w tych miejscach
nie mieszka
na stole
kankan i pik.
KANKAN W RYTMIE WALCA
odsłona 2
Od
oczu zmrużeń
już ciemno się robi
że rzęsy są
długie
nie to
Nic po trzepocie
odchodzą kolejni
którym brak było
rąk
i ust
a to, że rzęsy
i ciemno
po co mnie pytasz
mimo słów.
Dziś nie tańczę.
KANKAN W RYTMIE WALCA
odsłona 3
W kącie usiądzie
czasem ściany
podpierał
w młodości
na balu
może dziś
i uśmiech mi posyła
i kieliszek szampana
znowu stół
nie może pomieścić
więc mu mrugam
zalotnie
przewrotnie z za kart
mówię pas.
KANKAN W RYTMIE WALCA
odsłona 4
I wirują, wirują
niczym dwoje nie z świata
nie z tego
i szkło na podłodze
się mieni
i im w oczach
i ten kankan
i brydż
że roszada
już nikt nie pamięta...
Cichutko noc się kończy
milkną zaklęci
niczym żywcem figury
zdjęte z kart
dama pik
walet karo
król raz jeszcze
asa wyciąga
na stół
Koniec gry
Koniec balu.
| |
|
|
|
|