|
|
|
| fruwając w strumieniu - 2005-06-10 - abigail |
Jutro znów tu byłam przed wieczorem
tak jak dzisiaj będę tuż po świcie
i jak wczoraj jestem w południowym księżycu
śpiewającym na wietrze promykiem
Przygarniają mnie do siebie pustkowia
kolce głogu tulą pieszczotliwie
i z uśmiechem słonym tańczę bosa
w mokasynach zrobionych z patyków
Jeszcze jutro jestem rozpalona
chłodem nocy co się dzisiaj rozpocznie
i od wczoraj na palcach pobiegłam
po twej piersi bezcielesnym dotykiem
Tańczą we mnie kamienne Stonenhenge-e
i lodowiec Beadmore’a Vezuwiuszem
nie chciej proszę ty i ja pomieszać
tych runicznie bezsłownych kamyków
Jutro, dzisiaj i wczoraj nie istnieje
byłam, będę i jestem przestrzennie
ponad każdym i w i za czasem
zawsze, nigdy, nierzadko strumykiem...
| |
|
|
|
|