|
|
|
| jednak przypowieść - 2007-10-23 - Karolina | nie jestem przypowieścią
nie roznoszę nauk metodą kropelkową ani
nie rzucam po oczach morałów prawdy
płynność życia utraciłam
pstrykając palcami w złej chwili aż
posypały się iskry spokoju
ty jednak wciąż ze mnie czerpiesz
w dzisiejszych czasach wszystko jest ważne
dotyk dłoni
drżenie skóry
dwa słowa oddania i zapach obiadu
nawet to że przez sen mówisz kochanie
ciągnąc całą kołdrę do siebie
wtedy czuję kształt obecności coraz ciaśniej
zawijanej złotem wokół palca
jednak ty wciąż mnie odkrywasz
całując zmęczone dłonie
leczysz krzywdy każdego wieku
z zagłębień suchej skóry wróżąc słowa
odkrywasz płytki krwi poezji
myślałam że już bardziej nie wypowiem siebie
ty jednak wciąż mnie wypełniasz
| |
|
|
|
|