|
|
|
| bramy otwarte - 2008-05-21 - sheeyot | Chlastasz swój język tępo
swoją twarz chlastasz
krew zalewa wszystkie myśli
nie ma już dobrych- są obłąkane
wreszcie wychodzi to
o czym tak długo, tak skrycie marzyłeś
stajesz przed sobą mówisz Popatrz,
jaka siła bije z moich rąk,
które mogą wszystko,
zwyrodniały uśmiech ozdabia twarz
i puste oczy szyderczo wyzierają z czaszki.
Poroniony dopiero przy narodzeniu
błądzisz nimi po zatrutych wnętrznościach
oddychających toksyczną mazią...
i stajesz i patrzysz wraca błysk do oczu
tępe narzędzie wydaje głuchy jęk
wypadając z twojej zaciśniętej dłoni,
bo dostrzegłeś kątem swoich rzęs
że rosną ci skrzydła
że przepoczwarzasz się,
że teraz już wiesz, czego chcesz
nie chowasz się już
Pentagram z trzema cyframi
jesteś w samym jego centrum
myślisz, że Cię ochroni - błąd!
To jest wytwór chorych satanistycznych wyznawców,
wyznawców zła, a czym jest zło?
Kozłem z siedmioma rogami zaostrzonymi jak żyletki.
Żyletka w ręku szum wody tak pięknie,
takie ogarniające złudzenie radości
ciszy przed nadciągającą burzą,
przerwiesz nitkę swą i już wielki luz
Twoja żyletka i Twoja wola odejścia
w czarny świat szarością pożerany przez wizje,
wizje przyszłości
wokół jest pustka
cienie nicości
puste oczodoły
czy rzeczywiście ktoś Cię ochroni ?
boisz się wyjść z pentagramu.
Znaki runiczne - języka nie znasz
piszesz bez sensu ciągiem ......
tajny kod do świata poniżej...
Bramy otwarte... !!!
| |
|
|
|
|