|
|
|
| Opus luxuries cz1 - 2009-02-19 - Medart | Nieposk³adane, rozrzucone i nieczynne.
We fragmentach nie sposób odnalezæ mocy pierwotnego za³o¿enia. Ruiny. Nieraz tak znamienne, oczom moim nie daj¹ maksimum rozpoznania.
W najmniejszych z najciekawszych, lepiej nie doszukiwaæ siê ogó³ów.
Ale gdzie zatem?
Poró¿niony i sk¹py, na w¹ziutkim przejœciu w niewinnoœæ, utrzymujê przy ¿yciu kilku wynalazców szczepionki na jutro.
Koñcz¹ siê surowce, a czas ods³ania nowy wymiar wzbogacenia. Du¿o by mówiæ o strachu, ale nie to i nie reszta jest w tym wydaniu priorytetem.
Widzê jak zbieraj¹ siê do odejœcia. Wstaj¹. Szukaj¹ wzrokiem konturów, by zakotwiczyæ w kolejnej barwie. I nie istotny jest kolejny napis na œcianie, czy ³opot odrzuconego sztandaru. Id¹ nieco skruszeni. Wiatr wiêc delikatnie dmucha im w plecy, jakby rodzajem zachêty. Pierwszy zakrêt, ostatni zakrêt. A ile w miêdzyczasie? Lepiej nie pamiêtaæ.
Ka¿da kolejna próba pouk³adania tego od nowa, bêdzie œwiadectwem wchodzenia w kadr, gdzieœ pomiêdzy napisy koñcowe...
| |
|
|
|
|