|
|
|
| Opus luxuries cz2 - 2009-06-26 - Medart | I szli...
Zwężali moje źrenice, gdy wchodzili w słońce i panowali w milczeniu nad wstydem niepowstałej ulicy.
Niektórzy im machali. Nieliczni. Ruszyłem za ostatnim z nich. Mały, drobny,jakby niedokonany. Wyraźnie odstaje, bo jego ciało przeczy prawom panowania nad siłą i gęstością powietrza. Lub czegoś, co po nim zostało. Tak, jeszcze oddychamy. Z trudem.
Mimowolnie zrównałem się z nim. Dziwnie pachniał. Kiedyś czułem już ten zapach.
To było wtedy, kiedy gładko i ostrożnie ktoś wiódł mnie za rękę, a muzyka trwała gdzieś nieznacznie z tyłu. Sala była ogromna, przepełniona, a napięcie wyciekało ze wszelkich rzeczy. Wielu ładnych i subtelnych.
Oczy. Wtedy tak ich wiele. Strach że obedrą cię ze wszystkiego. Ale później cicho wypowiedziane słowa których nie sposób wyrzucić.
I nagłe zapalenie świateł. Fanfary. I klamra co ściska gardło znika momentalnie. I już panuję nad każdym oddechem, który wyrósł w tej postrzępionej materii zaklętego miejsca, do którego wszyscy przynieśli chęci lepszych doznań.
I sunę z dziesiątkiem dźwięków aż pod szczyty ich wyobrażeń, zbieram porzucone przez nich truchła niechcianej gry, w którą muszą tak codziennie.
Wtedy właśnie ten zapach
Nie wiem dlaczego. Czy tak pachnie chwila która przestaje być naszą własnością, czy tylko poczęty w trzewiach skurcz porażki?
Pytam go o to.
Jego poorana zmarszczkami twarz jest jak minerał. Nosi małe okularki i przypomina mi kogoś. I ten niesamowity chód, zupełnie jakby sunął na łyżwach.
Nie dosłyszał chyba. Chcę powtórzyć, a wtedy on nieznacznie odwraca się i uśmiecha. I już wiem. Myliłem się. Po raz kolejny. Więc i tutaj nic po mnie. Zwalnia. Potem staję.
Wieczór kąsa niepostrzeżenie. Trupie światło latarń ćwiartuje mój wstyd. Nikt już nie stoi, nikt nie macha. Wiatr porywa gazetę spod moich nóg. Tak bez pytania. Zresztą to bez znaczenia. Nikt tego nie widzi. Podnoszę kołnierz bo deszcz znów upomniał się o ten zapomniany, cichy zakątek, w którym nikt już nie rozpoznaje objawów stłumionej klęski.
| |
|
|
|
|