|
|
|
| Deser - 2009-06-28 - czarodziej_snu | Œwiêty obrazek to nie esperal
Zawsze mo¿na go wyj¹æ i wyjœæ
Na chwilê
Na dwie
Je¿eli siê nawet zaszyjê
To tylko w domu siê zamknê
Wy³¹czê telefon
Przeczytam gazetê
Bo nad g³ow¹ chwieje siê cholernie
Pognieciona aureola
Z doœæ giêtkiego drutu i kolorowej bibu³y
Teraz wszystko siê sypie i rozlewa
Ten nerw mnie przegina w ró¿ne strony
Sk³adam siê i rozk³adam
Lec¹ ze mnie co niektóre tytu³y
Przyblak³a mi metryka
Sp³owia³em od œwiate³ z przes³uchañ
A to co by³o to tylko taki deser
Pomiêdzy wytrzeŸwia³k¹ a knajp¹
Wœród sprzeczek z by³¹ kochank¹
Która tak ty³kiem tu wywija
I wszystkim w tê sam¹ dudkê gra
A ratuj¹c mnie z omamów
Piersi¹ dusi w poduszki puch
To wtedy tak tragicznie mylê imiona
Grzej¹c siê w obcych ramionach
Bo tam cierpi ze mn¹ ca³a poczekalnia dworca
Gdy b³¹kam siê wzd³u¿ peronów
¯e byæ mo¿e chcia³bym gdzieœ wyjechaæ
Ale przecie¿ wci¹¿ jeszcze czekam
Bo przecie¿ ona w koñcu wróci
Bo gdzie jeszcze mo¿e byæ jak nie tutaj
A to co jest to siê nie dzieje
Bo takie rzeczy nie mog¹ siê dziaæ
Raczej nie
To niemo¿liwe
¯e to co mam w plecach to nó¿
Którego ostrze jest z prawdziwej b³yszcz¹cej stali
A rêkojeœæ z egzotycznego twardego drewna
¯e to prezent jest od najlepszego przyjaciela
Który ju¿ bez przerwy mi powtarza ¿e niby w tej klatce zdechnê
Gdzie niebo opad³o pod sam sufit
¯e nie jestem ju¿ teraz taki zabawny
Nie jestem taki piêkny i m¹dry
¯e teraz jestem brzydki i nieuprzejmy
Wkurwiony fatalnie zakochany facet
¯e nie ma nic gorszego
Ni¿ wkurwiony fatalnie zakochany facet
¯e to takie nierzetelne widowisko
Wiêc sk³adam siê i rozk³adam
A za ka¿dym razem
Coraz wiêksza tendencja rozk³adu
A za ka¿dym kolejnym rozk³adem
Coraz mniej powodów do powrotów
Z rozpadu osobowoœci
Do przejmuj¹cego uczucia nicoœci
Do szczêœcia które tak naprawdê
Jest tylko trochê innym cierpieniem
Powracam z nieuzasadnionym poczuciem powrotu
| |
|
|
|
|