|
|
|
| Filozofowie s¹ wœród nas! - 2003-01-06 - Sandra | Kilka miesiêcy temu w "Victorze Gimnazjaliœcie" przeczyta³am recenzjê ksi¹¿ki Josteina Gaardera pt. "Œwiat Zofii". Odk¹d pamiêtam, zawsze fascynowa³a mnie filozofia i sprawy zwi¹zane z zastanawianiem siê nad w³asn¹ osobowoœci¹ i otaczaj¹cym nas zewsz¹d œwiatem. By³am prawie pewna, ¿e to ksi¹¿ka w sam raz dla mnie. Niezw³ocznie uda³am siê wiêc do biblioteki w celu po¿yczenia owej dobrze zapowiadaj¹cej siê lektury. Wróci³am do domu z opas³ym, 559 - stronicowym tomiskiem w rêkach. Gdy je otworzy³am, moj¹ uwagê przyku³ krótki, czterolinijkowy wstêp o doœæ niecodziennym brzmieniu:
Komu trzy tysi¹ce lat nie mówi¹ nic, niech w ciemnoœciach niewiedzy ¿yje z dnia na dzieñ Goethe
Zaczê³am czytaæ. Czyta³am i czyta³am, i w pewnym momencie uœwiadomi³am sobie, ¿e filozofia nie jest jak¹œ zamkniêt¹ dziedzin¹ nauki, jak na przyk³ad historia, chemia, czy matematyka i nie trzeba spêdzaæ ca³ych godzin na uczeniu siê jej - filozofem mo¿e zostaæ praktycznie ka¿dy z nas, choæby tylko zastanawiaj¹c siê nad pochodzeniem w³asnego "ja" stajemy siê filozofami. Z pocz¹tku zadajemy sobie proste pytania, na które z ³atwoœci¹ odpowiadamy. Jedni pozostaj¹ na tym etapie - zadawania sobie ³atwych pytañ i odpowiadania na nie, a¿ wreszcie wszystko wyda im siê proste i przestan¹ o tym myœleæ. Ró¿ni ludzie zadaj¹ ró¿ne pytania, zale¿nie od wieku i zainteresowañ. Najwiêcej pytañ, bez w¹tpienia, zadaj¹ dzieci. Z pocz¹tku s¹ to proste pytania, takie jak: "co to jest?", "dlaczego?", "po co?", "na co?". Z biegiem lat zaczynaj¹ zadawaæ coraz trudniejsze pytania i staj¹ siê coraz bardziej dociekliwe, a¿ w pewnym momencie potrafi¹ pouk³adaæ sobie wszystkie informacje z logiczny ci¹g wyjaœnieñ i przestanie je to interesowaæ. Mo¿na nawet zauwa¿yæ, ¿e im d³u¿ej cz³owiek ¿yje, tym mniej œwiat go dziwi. Inaczej wygl¹da œwiat z perspektywy ma³ego dziecka, a inaczej z perspektywy doros³ego cz³owieka. Dzieci "dziwi¹ siê œwiatem" i zadaj¹ pytania, a doroœli "rozumiej¹ wszystko" i nie zadaj¹ pytañ, bo przecie¿ "ju¿ wszystko wiedz¹" (a przynajmniej tak im siê wydaje). Ale œwiat nie jest taki prosty - s¹ jeszcze takie "dziwol¹gi", jak filozofowie. Oni, podobnie jak dzieci posiadaj¹ zdolnoœæ "dziwienia siê œwiatem" i zadaj¹ pytania, a w przeciwieñstwie do wszystkowiedz¹cych doros³ych - nigdy nie mówi¹, ¿e wiedz¹ wszystko - czasem mówi¹ wrêcz, ¿e nie wiedz¹ nic. S¹dzê, ¿e zwykli œmiertelnicy, a szczególnie ci wszystkowiedz¹cy, powinni siê jednak czasem zastanowiæ nad sob¹ i otaczaj¹cym ich œwiatem, nad tym, jak¹ s¹ jego czêœci¹ i jak¹ pe³ni¹ w nim rolê.
Z pewnoœci¹ pomo¿e im w tym "Œwiat Zofii", który pobudza wyobraŸniê i zachêca do zastanowienia siê nad w³asn¹ osobowoœci¹ i otaczaj¹cym nas œwiatem. Jest tak¿e doskona³ym przewodnikiem po historii filozofii, po której wêdrujemy wraz z 14 - letni¹ Zofi¹ Amundsen. Razem z g³ówn¹ bohaterk¹ poznajemy pogl¹dy najbardziej znanych antycznych filozofów - Sokratesa, Platona, czy Arystotelesa. Przenosimy siê w czasie do ró¿nych epok historycznych - goœcimy w antyku, œredniowieczu, renesansie, baroku, romantyzmie, a w koñcu przesuwamy wskazówki zegara na wspó³czesnoœæ. Ksi¹¿ka napisana jest prostym jêzykiem, a po jej przeczytaniu z pewnoœci¹ nie bêdziemy mieli trudnoœci z odró¿nieniem sofisty od cynika. Czyta siê j¹ ³atwo, ale czêsto trzeba siê zastanawiaæ nad poszczególnymi zdaniami. Autor nie opisuje tylko historii filozofii, ale krok po kroku odkrywa przed nami jej arkany. Ta lektura zmienia cz³owieka - sprawia, ¿e po jej przeczytaniu bêdziemy nieco inaczej spogl¹daæ zarówno na otaczaj¹cy nas œwiat, jak i na samych siebie. A ci, którzy uwa¿nie przeczytaj¹ j¹ do koñca, z pewnoœci¹ obudz¹ w sobie "wewnêtrzne oko na œwiat", stan¹ siê bardziej dociekliwi i zaczn¹ czêœciej zadawaæ sobie ró¿ne pytania - po prostu odkryj¹ w sobie filozofa.
| |
|
|
|
|