|
|
|
| Lodołamacz - 2010-02-05 - martijn | Twój nieruchomy wzrok utkwiony
W odległy punkt za oknem
Zegar wybija poranną godzinę
Już czas wyruszyć w podróż
A Ty wiesz najlepiej
Jak długą drogę pokonują
Wędrowne statki
Nim zawitają do portu.
Nie mam odwagi
Tak bardzo się boję
By przekroczyć próg
Twojego małego pokoju.
Tak bardzo się boję
By zaznaczyć swoją obecność
Kiedy Twoje myśli
Przemierzają morza i oceany.
Poczytam Ci bajki
O przyjaźni, miłości
Pamiętasz co to znaczy ?
Przecież żyłeś jak inni
Przecież byłeś człowiekiem
Nim zostały tylko poranki
Wieczory, zachody i wschody
W tym małym, zamkniętym pokoju.
Odgarniam Twoje włosy
Z nieobecnej, obcej twarzy
Odpłynąłeś gdzieś daleko statkiem
Którego jesteś kapitanem
I choć Tego nie wiesz
Płynę tuż przed Tobą
By przebić zimne tafle lodu
Byś bezpiecznie dotarł do portu.
| |
|
|
|
|