|
|
|
| Moje drzewa - 2010-02-05 - czarodziej_snu | Gawrony na suchych ga³êziach zimy
Jak ci marynarze co na chwilê do portu
Barykady jak sucha szczelina ust
Domagaj¹ siê map
Znaków innych planet
Nie
To nie testament
To wniosek o chrzest
Sucha ziemia pod nami
A wy¿ej parali¿uj¹ca przestrzeñ
Maleñk¹ myszk¹
Znaczê sobie po Niebie
Rozk³ad lotów samolotów
I siebie
Lecê sobie
Lecê
Œcieram podeszwy butów
Staram wydobyæ z siebie gaz
L¿ejszy od powietrza
Le¿ê z Przyjacielem
Na kamienistym brzegu Dunajca
Czternastego kwietnia
W po³udnie
Troszkê wczeœniej z³ama³em rêkê
Patrzymy w Niebo
Ja znieczulony adrenalin¹ wagarów
On w okularach przeciws³onecznych
Marki Ray Ban
A rowery oparte dwa
O nasze myœli i strzêpy krzaków
A co byœ powiedzia³
¯eby nam tak nagle kowad³o
Z Nieba spad³o
Na nasze ³by
Zapyta³ mój Przyjaciel
Odwracaj¹c siê
Chc¹c opaliæ blady zadek
Bêdzie plask
Bêdzie trzask
Sp³oszysz gawrony
Piêtnastego stycznia
Z moich drzew
| |
|
|
|
|