illusion of sense
[][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][]

                                


NAJNOWSZE TEKSTY
władza
popatrz
***
marzenie
podsłuchany r...
WSZECHŚWIAT
" "
Rozbudzenie
zapomniany
Ostatecznie

NAJNOWSZE GFX
       

NAJNOWSZE FOTO
       

WYLOSOWANE
TEKSTY
  Starzejemy się
  Kobiecość
GRAFIKA  FOTO
    

NEWSLETTER
Nowości na Twój email

    adres:


Zapisanych: 263

LINKI
EUFONIA
wydawnictwo IOS
dustbox
niwidu.org
Sztuki Walki - BJJ
Magazyn .psd
implozja.pl
więcej odnośników

Netart - 2003-02-03 - gish

Powodowany ciekawoscią postanowiłem zrobić mały przegląd polskich stron o sztuce internetowej. Szukałem czegoś w rodzaju ios, zrzeszającego dużo twórczych i otwartych osób w jednym miejscu, a przy okazji często uaktualnianego i rozwiającego się. I niestety zawiodłem się bardzo. Katalog onetu pod hasłem kultura i sztuka zawiera prawie 10 000 adresów do różnych stron. Katalog Wirtualnej Polski podobnie. To bardzo wiele, więc uradowany spróbowałem pierwszy link z kolei, ciesząc się już, że sztuka w internecie jest w Polsce dobrze rozwinięta i popularna. „404 not found” trochę ostudziło mój początkowy zapał. Niestety kolejne 20 kilka stron również już nie istniało. Gdy trafiłem na jakąś istniejącą to z reguły ostatnia aktualizacja była mniej więcej rok temu, czasem pół roku jeśli autor starał się być bardziej na bieżąco. (ironia zamierzona). Po co brać się za robienie stron (bardzo często aspirujących na wiele sądząc po tytułach) jeśli nie ma się o tym pojęcia? Żeby się pochwalić przed znajomymi? Nie rozumiem tego.

Osobną kategorię są strony wpisane jako strony o sztuce, lecz prowadzące do komercyjnych firm robiących strony internetowe lub czasem nawet do biur podróży, ale pomińmy z litości ten temat. Są to zwykłe, prostackie oszustwa i naprawde nie ma na tych stronach czego szukać. Są też strony „prawdziwych” galerii sztuki, lecz często nie zawierają one nic, wykonane są prostacko i nie mogą być traktowane jako nic więcej, niż tylko wizytówka takiego miejsca. Z reguły zresztą od niego odstraszająca.

Ogromna ilość smutnych i bardzo często pustych blogów, prezentujących ścieżkę smutku niedoszłych samobójców stanowi kolejną grupę. Tego jest naprawdę wiele, co trochę cieszy, że ludzie ci zamiast znowu się „ciąć” wyrzucają to z siebie. Niestety zwykle słaby poziom wykonania takich „stron” i niska zawartość merytoryczna sprawia , że nie bardzo jest po co na nich zostawać dłużej. Teksty bardzo często powtarzają te same schematy, które z kolei z drobnymi zmianami powtarzane są znów gdzie indziej. Nie będę tu po raz setny przytaczał wszystkich przykładów, ale ścieżka smutku to oczywiście skojarzenia typu żyletki, groby, płaczące krwią anioły i temu podobne. Bardzo powtarzające się są też schematy budowy takiej strony/bloga – czarne bądź ciemnoszare tło, jakieś zdjęcia z cmentarza, jakieś rzeźby aniołów i tym podobne.

Strony autorskie są reprezentowane bardzo licznie. Czasem można też z nich wyłowić prawdziwe perełki, zarówno pod względem wykonania jak i zawartości. Jednak równie wiele jest stron „zapomnianych” od dawna, z prostackim wystrojem i kilkoma tekstami na krzyż. O ile nie więcej.

Osobną kategorie stanowią rozbudowane strony które poza sztuką obejmują także różne aspekty kultury, prezentują często dzieła znanych i lubianych. Nie brakuje na nich też działu debiuty, choć rzadko kiedy są tylko na debiuty nastawione. Takich stron jest w polskim internecie mniej niż 10. Wszystkie można znaleźć w naszych odnośnikach (chyba że coś mi umknęło).

Rankingi stron o sztuce (jest takich kilka) lub webringi to kolejna grupa. Dużo tego jest, dużo stron na które zapewne sami autorzy głosują, wybijają się zwykle strony o sztuce typu „Władca Pierścieni” (bo temat popularny) i tym podobne. Porządnego katalogu tego typu stron tak naprawdę nie ma.

Internet wypełniony jest śmieciem i taka niestety jest prawda. Mało komu się chce prowadzić stronę, a już tym bardziej popracować dłużej niż 10 minut we front page nad jej wyglądem. Ubolewam nad faktem takiego zapchania internetowych katalogów (zarówno wp jak i onetu) nieaktualnymi lub wręcz nie istniejącymi już stronami. Dochodzi do nawet do 50%. Przez to wiele stron znika na kolejnych podstronach, a komu chce się przekopywać przez 10 000 odnośników szukając czegoś do poczytania/oglądania ? Mało komu...

Komentarze(4)   Skomentuj< poprzedni (Shit)  następny (Mięsna dyskusja) >