|
|
|
| Escape,,, - 2003-03-02 - Wirydiana | Idąc wczoraj przez miasto, natknęłam się na kolegę z liceum - bardzo fajnego chłopaka, którego podziwiałam zawsze za konkretne zmierzanie do obranego celu, za odnalezienie w sobie iskierki nadającej pasję życiu... Znając jego talent i widząc go zawsze oczyma wyobraźni na deskach teatru – przystojnego i pełnego gracji – omal nie straciłam głosu, kiedy wyciągnął do mnie drżącą, chudą dłoń i łamliwym głosem „wydukał” z siebie słowa powitania. Jego prezencja zmieniła się diametralnie, wykluczając tym samym odegranie wymarzonych przez niego ról – cóż, jeśli mam być szczera – wykluczała chyba odegranie jakiejkolwiek roli...
Jako, że nie utrzymywałam z nim kontaktu przez cztery lata, nietaktem z mojej strony byłoby wypytywanie go o szczegóły jego życia – zresztą niezbyt „świeży” wygląd mógłby być spowodowany np. nagłą chorobą, czy innym nieprzewidzianym zdarzeniem... a nie lubię wprawiać kogoś w zakłopotanie, czy nostalgię bez żadnego ważnego powodu.
Wszystko stało się jasne, kiedy w końcu dogoniłam jego rozbiegane spojrzenie i zajrzałam mu w oczy. Źrenica zdecydowanie zdominowała tęczówkę, pozostawiając jedynie niewielki skrawek szklistego błękitu... wiedziałam już co się dzieje, nie wiedziałam jedynie na jaką iluzję mój kolega zamienił swoje życie.
Staliśmy tak na środku chodnika – dwie, kiedyś bliskie sobie, wrażliwe osoby oddzielone teraz murem toksyn.
Widziałam, jak próbował choć na chwilę wydostać się z chemicznej aury otaczającej jego postać, rozumiałam też, że nie jest to w tej chwili możliwe,,, odszedł bez słowa zostawiając mnie wśród ogromu napływających emocji. Stałam tam jeszcze dobry kwadrans, zanim minął pierwszy szok.
Jak to się dzieje, że w XXI wieku, gdzie możliwości rozkwitu intelektualnego, duchowego i cielesnego rozszerzają się w szybkim tempie, ludzie – istoty „rozumne”- wybierają tak często negatywne ścieżki życia – wydeptane prze pionierów głupoty???
Głowy – kiedyś pełne ideałów, ambicji i planów na przyszłość zamieniają się stopniowo w gąbczaste substytuty mózgów, karmiące się złudzeniem twory niszczące swój potencjał...
| |
|
|
|
|