illusion of sense
[][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][]

                                


NAJNOWSZE TEKSTY
.....
zapomnę o tob...
***
bez snu
***
Jak czuję
Miłość
Dziecko
twoja podwójn...
na szczycie

NAJNOWSZE GFX
       

NAJNOWSZE FOTO
       

WYLOSOWANE
TEKSTY
  Luty
GRAFIKA  FOTO
    

NEWSLETTER
Nowości na Twój email

    adres:


Zapisanych: 263

LINKI
EUFONIA
wydawnictwo IOS
dustbox
niwidu.org
Sztuki Walki - BJJ
Magazyn .psd
implozja.pl
więcej odnośników

Białościekawość - 2003-12-03 - gish

Widzę coś białego. Coś białego przede mną ,co oddzialywuje na prawie każdy mój zmysł. Staram się dociec co to jest ale nie mogę. Wyczerpany umysł odmawia posłuszeństwa. Jestem wyczerpany na każdej płaszczyźnie, w pionach, w poziomach, nawet ukośnie. Nawet nie moge dojść do tego czym jest owo białe coś przed moimi oczami. Nie chcę jednak o tym na razie myśleć. Dlaczego czuję taki ból wewnętrzny? Białe coś. Myślisz że mnie znasz? Że rozumiesz? Nie znam Cię i nie sądzę ,że powiesz mi czym jest to Białe coś przede mna. Ty też tego nie wiesz? Nie odpowiadasz, jednak wiem że coś na pewno w tej chwili myślisz. A może po prostu boisz się przyznac do niewiedzy? Może nie rozumiesz i boisz się wstydu? Nie przejmuj się. Zniknij.

Na czym to żeśmy skończyli? Ach, już pamiętam, widziałem coś białego przed sobą. Tak wiele wydarzeń pojawia się nagle jakby specjalnie chcąc zakłócić percepcję. Gdy zamknę oczy widzę setki obrazów. Zmieniają się niestety zbyt szybko bym mógl dostrzec jakiekolwiek szczegóły. Bardzo często w przerwach między obrazami następuje błysk. Biały jak przedmiot leżący przede mną. Co to jest ? Nie mogę się skupić, może po prostu boję się to przyznać. Może nie chcę wiedzieć. Dajcie mi wszyscy święty spokój. A może to tylko taki intelektualny ton który narzucam sobie by udowodnić przed sobą i innymi ,że nie jestem taki jak oni? Może jestem. Może to takie proste spojrzeć przed siebie i zobaczyć. Powiedzieć. Określić. A jeśli mam rację? Nie mogę na to pytanie odpowiedzieć bo po prostu nie wiem. Potrafię się do tego przyznać. Nie wiem wszystkiego. Mało wiem. Prawie nic. Czy jestem rzeczywiście taki? Czy tylko udaję żeby się odizolować? A jeśli tak to jaki mam cel? Chcę poznać sens białej materii przede mną czy może chcę żeby zeżarła Cię ciekawość. Dlaczego nie mogę? Dlaczego przedłużam ten wywód. Nie chcę tego powiedzieć bo obawiam się ,że jak już to przeczytasz ,to nie zechcesz czytać dalej? Możliwe. Ale tego nie wiesz. Tak samo jak nie wiesz o czym mówię. Ciekawość zaczyna być coraz silniejsza. A jeśli nigdy się nie dowiesz? Ja też być może nigdy nie będę wiedział. Nie przeszkadza mi to, a Tobie? Widzę że zbierasz się do odejścia. Może jednak zostaniesz? Rozgość się. Zabaw mnie proszę jakąś ciekawą opowieścia. No tak, masz rację, to ja tu jestem od opowiadania. Ale może opowiedz mi chociaż dlaczego tak Cię interesuje ta biała rzecz. Dlaczego chcesz by ta rzecz była Twoja? Przecież nawet nie wiesz co to jest. Podświadome pragnienie nie daje Ci spokoju? Nie martw się, ponoć wszyscy to odczuwamy. Jedni mniej ,inni więcej. Nie jesteś inny. Ja też nie jestem. Czy jestem tu po to ,byś czytał co mam do powiedzenia? A czytasz? Może mój cały pseudointelektualny ton ma jakieś podłoże w niskim poczuciu wartosci? Tak sądzisz? Ale ja moge poznać białą rzecz. Wystarczy się skupić.

Białe. Bardzo białe. Tak białe jak... Nie mogę, jeszcze nie teraz. Możesz przecież przeczytać koniec tego tekstu, może tam będzie odpowiedź. Poznasz ją i nie będziesz musiał się męczyć z środkiem. Wyciągniesz wniosek. Dojdziesz do czegoś. Zrozumiesz coś. I co dalej? Czy gdy już dowiesz się co widzę przed soba to poczujesz się lepiej? Dlatego że juz wiesz. Dlatego że ciekawiło Cię to a teraz już ta informacja jest Ci znana. Prawda że przyjemna perspektywa? Będzie Ci tak dobrze, tak błogo. Gdy poznasz prawdę i rozleje się po tobie przyjemne ciepło, wiedz że masz je ode mnie. Gdyby nie ja nie byłoby podchodów pseudointelektualnego bełkotu. Można przecież było w kilku zdaniach napisać co to jest. Ale ja sam tego nie rozumiem. Po co Ci to ? Mi nie jest do niczego potrzebne. Jakby było to myślę że bym już otworzył oczy. Jak to jest pisać z zamkniętymi oczami? Dość przyjemnie. Chociaż i we mnie powoli budzi się ciekawość. Już niedługo. Czujesz się lepiej? To dobrze. O to mi chodziło. Teraz moge już się skupić. Zobaczyć co to jest. Mając zamknięte oczy i tak bym tego nie zobaczył. Gdy je otwieram światło wlewa się do mojego umysłu. Przez chwile nie widzę nic. Też jest biało. Stopniowo obraz rzeczywistości zaczyna się wyłaniać z bieli. Biel w biel. To tylko zwykła kartka papieru. Myślałeś chyba że coś więcej, że będzie zaskoczenie na końcu, czyli prawie tutaj, chociaż na pewno kartka też przyszła Ci do głowy. Po co to wszystko? Dla zwykłego kawałka papieru? Wciąż czujesz sie lepiej czy oczekiwałeś czegoś więcej? Może specjalnie dla Ciebie postaram się w nim doszukać jakiegoś sensu. Czekaj, coś tam jest napisane. jeden wyraz. Muszę się bliżej przyjrzeć. Może jednak to nie jest tak bezsensowne jak Ci się z początku wydawało? A może znów się z tobą bawię? Przepraszam że zająłem Twój czas. Coś Cię jednak trzymało. Zaraz się dowiemy. Ja też jeszcze nie wiem. Nie wiem kto to napisał, ale wszystko stało się wyraźne. Tak wyrazne jak ...


Komentarze(4)   Skomentuj< poprzedni (Apokalipsa Wakacyjna)  następny (Pisarz - to brzmi durnie.) >